Realizację Diany Lelonek można traktować jako rodzaj terapii szokowej, lecz także jako wyrafinowaną zemstę. Wendetę przeprowadzoną za pomocą broni biologicznej, systematycznie i z naukową precyzją. Jej arsenał stanowią kolonie mikroorganizmów, grzybów i bakterii.
Wróg wydaje się namacalny, spogląda na nas choćby z portretów zamieszczonych w Encyklopedii filozofii Władysława Tatarkiewicza.