Początkowo wyobrażaliśmy sobie domową hodowlę owadów DIY, koncepcję uważaną za zbyt radykalną dla naszej grupy docelowej. Uznając nasz wspólny niepokój związany z ideą odbierania życia, nawet małym stworzeniom, zmieniliśmy punkt ciężkości. Nasz proces twórczy był ciekawą podróżą, w której dokumentowaliśmy nasze emocje w trakcie i po każdym posiłku.